Biblioteka
Od razu lojalnie uprzedzam: Jeśli ktokolwiek ma ochotę to przeczytać, niech się dwa razy zastanopwi i ubezpieczy przed śmiercią z nudów… Przepraszam, ale ta akcja naprawdę nie może toczyć się szybciej…
***
W sali jadalnej siedział Anioł. NaZaplanowane stole stała waza z zupą i jakieś inne jedzenie.
-Dlaczego nie ma Kiry?
-Cóż, ma wiele innych obowiązków. Ale jutro po obiedzie zacznie cię uczyć.
-Czego?
Sario wzruszył ramionami.
-W każdym razie dzisiaj masz jeszcze wolne.
Lilith prychnęła.
-I tak nie mam tutaj co robić.
-Możesz się wylegiwać na patio albo poszukać czegoś do czytania w bibliotece.
-Masz tu bibliotekę? Gdzie?
-Nie powinnaś mieć problemów z jej znalezieniem.
Lilith skinęła głową, szybko skończyła jeść i zostawiła Anioła pogrążonego w rozmyślaniach.
Bibliotekę znalazła po rzeczywiście niedługich poszukiwaniach. Była to średniej wielkości komnata, z wielkimi regałami z ciemnego drewna, wypełnionymi księgami oprawionymi w skórę z wytłaczanymi tytułami. Przy wysokich oknach wychodzących na sad stało kilka foteli. Lilith wzięła pierwszą z brzegu księgę i usiadła wygodnie.
-„Proch i pył na wietrze”… Co to ma być?
Proch i pył. To jej coś przypominało, ale jak zwykle nie mogła sobie przypomnieć, co. Zaczęła czytać. Księga była dosyć zniszczona, część stron wyrwano lub zamazano.
„Proch i pył wiruje w powietrzu gdy nadchodzą Dni Sądu, będąc zapowiedzią tego, co zostanie. Budzi się wtedy moc w jednym z Dzieci Chaosu, Aniołów Zagłady…”
Lilith na chwilę przestała czytać. Dziecko Chaosu, Anioł Zagłady. A więc tym się stała?
„…I nastaje czas płomieni i śmierci, a gdy nie zostaną nawet zgliszcza, dusze odchodzą i radują się w Nieskończoności.”*
Z następnych kilku stron niewiele dało się rozczytać.
„Jednym z nich jest Niszczyciel, któremu dana została moc i władza nad światami, które za poleceniem władcy swego może niszczyć i powoływać.”
Znowu kilka kart wyrwanych lub zaplamionych.
„Kto się tak znęcał nad tą księgą?”
„A gdy nadejdą Dni Sądu dla NiebioZaplanowanes, przebudzi się Pani Chaosu i ukarze niewdzięcznych, co prowadzą do upadku
, a posłusznych przez ogień pośle do Nieskończoności. Na Zgliszczach zaś powstanie Królestwo Chaosu i Jego Dzieci.”
Lilith przerzuciła kolejne kilka stron w poszukiwaniu czytelnego tekstu.
„Nikt nie może przewidzieć, kiedy nadejdzie Czas Sądu, lecz Anioły Ciemności poczują swoją drogę i tylko wtedy będą niszczyć…”
Następne strony wydawały się być puste. Lilith odłożyła księgę na miejsce i zaczęła przeglądać inne tytuły…
„Księga Przepowiedni”, „Kronika Dni”, „Dzieje Niebios”, „Pani Aniołów”, „Władca”, wreszcie „Ostatnie dziecko Chaosu”.
„A ze zniszczonej planety przybędzie do Niebios i zostanie tam na czas, aż nadejdą Dni. A imię Jej będzie…”
Lilith niemal się roześmiała. Ta część karty została oderwana. Za oknem biblioteki zrobiło się ciemno, wywnioskowała więc, że czas na wieczerzę. Odstawiła księgę na półkę i wróciła do Anioła. Nie chciało jej się jeść, miała natomiast kilka pytań do zadania.